Odpowiedź na interpelację nr 8485
Zapytanie nr 3557
do ministra sprawiedliwości
w sprawie stosowania umowy między Polską a Ukrainą o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych
Szanowny Panie Ministrze! Rzeczpospolita Polska i Ukraina zawarły dnia 24 maja 1993 r. w Kijowie umowę o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych. Zgodnie z art. 48 ust. l umowy prawomocne orzeczenia niemajątkowe w sprawach cywilnych podlegają uznaniu na terytorium drugiej umawiającej się strony bez przeprowadzenia postępowania o uznanie, jeżeli sądy drugiej umawiającej się strony nie wydały wcześniej prawomocnego orzeczenia w tej samej sprawie ani też nie były wyłącznie właściwe na podstawie przywołanej umowy, a w wypadku braku takiego uregulowania, na podstawie prawa wewnętrznego umawiającej się strony.
Automatyczne uznawanie wyroków sądów zagranicznych w Polsce, bez przeprowadzenia postępowania sądowego w naszym kraju, powinno dotyczyć wyłącznie państw o najwyższych standardach praworządności. Tymczasem w czasie jednego z dyżurów poselskich zgłosiła się do mnie pani R. - obywatelka Ukrainy od kilku lat mieszkająca i pracująca w Polsce - która przedstawiła mi okoliczności towarzyszące wydaniu przez ukraiński sąd wyroku o rozwiązaniu jej małżeństwa na podstawie powództwa jej byłego męża (także mieszkającego i pracującego w Polsce). Rozwiązane małżeństwo (zawarte w 1993 r. na Ukrainie) było stwierdzone również aktem małżeństwa wydanym przez polski urząd stanu cywilnego, jednak z uwagi na obywatelstwo małżonków sprawę rozpatrywał sąd ukraiński.
Jak wynika z dostępnych mi informacji, w sprawie tej miało miejsce wiele naruszeń podstawowych zasad sprawiedliwego procesu cywilnego, powszechnie uznawanych w krajach demokratycznych:
1) Sąd nie poinformował pani R. o tym, że jej mąż złożył pozew o rozwiązanie małżeństwa.
2) Sąd orzekał w sprawie, która podlegała według przepisów innemu sądowi w tym samym mieście, zgodnie z miejscem rejestracji pozwanego.
3) Sąd traktował powoda wyjątkowo przychylnie i wszystkie decyzje podejmował wyłącznie na podstawie jego informacji, niepopartych żadnymi dowodami.
4) Mimo że w aktach sprawy znajdowała się kopia aktu notarialnego wydanego przez polskiego notariusza, gdzie podano polski adres stałego zamieszkania pozwanej wraz z numerem karty stałego pobytu sąd ˝poszukiwał˝ jej na terenie Ukrainy, wysyłał zawiadomienia o rozprawach na ukraiński adres, wskazany przez powoda, a o kolejnej rozprawie ˝poinformował˝ pozwaną przez ogłoszenie w ukraińskiej gazecie. Później natomiast zarzucił jej przeciąganie rozpatrywania sprawy przez nieobecność na rozprawach, o których nie miała nawet pojęcia.
5) Pozwana została potraktowana przez sąd w sposób niehumanitarny, gdyż nie została uwzględniona żadna jej prośba dotycząca terminów rozpraw, co uniemożliwiło jej w odpowiednim czasie wrócić do Polski, żeby zaopatrzyć się w ciepłe ubrania oraz uzupełnić brak leków, które przyjmuje. Na jej prośbę sędzia prowadząca sprawę powiedziała, że takich okoliczności sąd nie bierze pod uwagę. To spowodowało gwałtowne pogorszenie zdrowia pozwanej po powrocie do Polski i uniemożliwiło udział w kolejnej rozprawie. Potwierdzenie choroby (zwolnienie lekarskie, wydane przez lekarza rodzinnego uprawnionego do takich zaświadczeń) zostało przekazane w odpowiednim terminie sądowi, jednak podważył on wiarygodność zaświadczenia polskiego lekarza i potraktował nieobecność pozwanej jako nieuzasadnioną.
6) Analogicznie sąd potraktował ukraińskiego pełnomocnika pozwanej, który również nie był obecny na rozprawie z przyczyn zdrowotnych (na co przedstawił sądowi zwolnienie lekarskie), ale jego nieobecność również była uznana przez za nieuzasadnioną. Natomiast sąd dał wiarę twierdzeniom powoda, który nie był obecny na żadnej rozprawie i uzasadnił to jedynie gołosłownym stwierdzeniem przekazanym przez swojego pełnomocnika, nieopartym na żadnym zaświadczeniu, jakoby w Polsce nie udzielono mu zwolnienia z pracy na czas rozprawy.
7) Ukraiński sąd stwierdził, iż obecność powoda na rozprawach jest konieczna, natomiast w żaden sposób jej nie zapewnił. W toku przewodu sądowego sąd nie zareagował na nieuzasadnioną nieobecność powoda na wszystkich rozprawach.
8) Sąd postanowił, iż rozprawy będą nagrywane, jednak żadna z rozpraw nie została nagrana, co uniemożliwiło pozwanej przedstawić potwierdzenia łamania prawa procesowego przez sędziego w kolejnych instancjach.
9) Sąd skutecznie uniemożliwił pozwanej przedstawienie jakichkolwiek dowodów. Żaden z trzech jej świadków nie miał okazji wypowiedzieć się przed sądem. Była ona również pozbawiona możliwości przedstawienia Sądowi dowodów rzeczowych, mimo tego, iż prosiła o to sąd na piśmie.
10) Sąd ani razu nie udzielił pozwanej głosu w kwestii dotyczącej tematu sprawy rozwodowej. Była ona również pozbawiona możliwości ustosunkowania się do zarzutów ze strony powoda.
11) Sąd wydał wyrok rozwodowy podczas nieobecności powoda, pozwanej oraz jej pełnomocnika, pozbawiając ich tym samym możliwości jakiejkolwiek obrony.
12) Wydając wyrok rozwodowy, sąd nie pozwolił pełnomocnikowi pozwanej zapoznać się z nim (!), wobec czego był on zmuszony do składania skargi kasacyjnej do sądu apelacyjnego na orzeczenie, którego nawet nie widział na oczy. Sąd apelacyjny pozostawił wyrok bez zmian i nie odniósł się do podwójnych standardów prawnych uprawianych przez sąd I instancji wobec pozwanej i powoda.
W przedstawionym wyżej stanie rzeczy na każdym etapie postępowania sądowego miało miejsce łamanie podstawowych zasad postępowania sądowego w państwie demokratycznym. Tymczasem zgodnie z art. 73 ust. 2 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego wpisanie wzmianki dodatkowej w akcie stanu cywilnego na podstawie orzeczenia organu państwowego państwa obcego w sprawie niemajątkowej należącej w Polsce do drogi sądowej może nastąpić, jeżeli orzeczenie to zostało uznane przez sąd polski, chyba że umowa międzynarodowa stanowi inaczej. Na podstawie przywołanego na wstępie art. 48 ust. 1 umowy między Polską a Ukrainą o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych po złożeniu przez byłego męża Pani R. wniosku o naniesienie w akcie małżeństwa adnotacji o jego rozwiązaniu kierownik urzędu stanu cywilnego będzie zobowiązany nanieść stosowną wzmiankę w akcie małżeństwa. Orzeczenie sądu ukraińskiego wywoła bezpośrednie skutki prawne w Polsce, mimo iż zapadło ono z rażącym naruszeniem zasad prawnych obowiązujących w naszym państwie. Dlatego też pragnę skierować do Pana Ministra następujące pytania:
1. Jak Pan Minister ocenia dotychczasową praktykę stosowania umowy między Polską a Ukrainą o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych?
2. Czy do Ministerstwa Sprawiedliwości docierają informacje o problemach związanych z funkcjonowaniem ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości i wyrokach zapadających tam z naruszeniem zasad polskiego porządku prawnego, a mimo to automatycznie uznawanych w Polsce?
3. Czy w sytuacjach podobnych do opisanej powyżej obywatelom Ukrainy zamieszkałym i pracującym w Polsce przysługują jakiekolwiek środki prawne, dzięki którym mogą zapobiec automatycznemu uznaniu w naszym państwie (bez przeprowadzenia postępowania sądowego) wyroków sądów ukraińskich wydanych z rażącym naruszeniem prawa?
Z poważaniem
Poseł Dariusz Lipiński
Warszawa, dnia 4 marca 2009 r.